monitoring

Pozostałe produkty powszechnie kojarzone jako dobre źródła witaminy D mają de facto niską jej zawartość: jedno żółtko - 20-50 IU, wątróbka (wołowa) - 88 IU w 100g i masło - 61 IU w 100g (czyli tylko 3 IU w łyżeczce).

Zapotrzebowanie na witaminę D poprzez źródła pokarmowe bylibyśmy w stanie pokryć tylko jedząc 300-500 g wybranych gatunków ryb dziennie (codziennie), a to już wiązałoby się z wysokim prawdopodobieństwem przekroczenia względnie bezpiecznych limitów spożycia zanieczyszczeń środowiskowych, które się w rybach kumulują ( odchudzeniu portfela nie wspominając). To promieniowanie jest dostępne przez cały rok na równiku i najbliższych mu szerokościach geograficznych, a do takich warunków jesteśmy ewolucyjnie przystosowani. Jednak w naszej szerokości geograficznej w okresie jesienno-zimowym produkcja skórna przestaje działać.

Witamina D jest zarówno składnikiem odżywczym jak i hormonem - może być pobierana z pokarmem lub syntetyzowana przez organizm pod wpływem padania na skórę promieni słonecznych odpowiedniej długości fali. Myślę, że ogólnej wiedzy najbardziej nam brakuje z tych pól, a zanim ona trafi do gabinetów, to minie kilkadziesiąt lat. Mimo błądzenia we mgle jeśli chodzi wnioski z badań, lepsza jakaś wiedza, niż żadna.

Zwłaszcza, że lekarze nie uaktualniają swojej wiedzy nt. dietetyki (bardzo mało jej mają też na studiach), a wiedza w tym obszarze wzrasta wykładniczo, jako że dopiero zaczyna startować. Wit.D dziennie… chociażby dlatego, że zmniejsza to prawdopodobieństwo wystąpienia chorób autoimmunologicznych lub złagodzenia ich objawów jeśi już występują. PS: byłam we wrześniu na konferencji dwóch organizacji zajmujących się diagnostyką laboratoryjną na ktorą był zaproszony profesor Shoenfeld,taki powiedzmy guru autoimmunologii, który w swoich wykładach wielokrotnie powtarzał, że wszystkim swoim pacjentom zaleca przyjmowanie 2000j.

Mnie samej, choć prawie całe lato spędziłam na dworze (wyjątkowo miałam prawie dwa miesiące włóczenia się po Gruzji i leżenia nad morzem w cudownej pogodzie

Kieruje mną przyspieszenie porostu włosów i zadbanie paznokcie. Słyszałam że aby A + E się lepiej wchłanaiły, warto przyjmować cynk. Jedne z nich dotyczyły kobiet w wieku pomenopauzalnym i wykazano, że witamina K2 faktycznie wzmaga wbudowywanie wapnia do kości i zapobiega też wapnieniu naczyń co należy do działań niepożądanych przy suplementacji (kobiety przyjmujące witaminy K2 i D3 miały lepsze parametry niż przyjmujące tylko wit.

Co do drugiego punktu, to na jednej z konferencji poszedł ten temat w maju tego roku, postarałem się zdobyć bibliografię i napisać jak się sprawy mają. Tak, więc biorąc pod uwagę sam skrzyp wątpię, że postać cokolwiek zmieni. Jak weźmiemy herbatkę, która zawiera np. skrzyp, to zawiera ona susz roślinny, a substancje wydobywamy już my sami zaparzając „ziółka”, z tym, że mamy już do dyspozycji tylko wrzątek.

Nie spotkałam się w żadnym sensownym źródle z zaleceniem, żeby brać witaminę D w połączeniu z K. Jeśli już, wskazywano, że korzystne w niektórych wypadkach jest zjadanie jej w połączeniu z Ca (zdrowe kości itd.).